Norwegia – porady praktyczne

WYNAJEM SAMOCHODU to kwestia kluczowa. Na małych lotniskach wypożyczalnie nie dysponują dużą liczbą pojazdów, dlatego ZANIM kupimy bilet, warto zorientować się w opcjach i cenach. No i należy rezerwować auto jak najszybciej, nawet pół roku przed planowaną podróżą, zwłaszcza jeśli będzie to w sezonie turystycznym. Potem nie tylko ceny pójdą w górę, ale może się okazać, że w ogóle nic już nie ma. Ponieważ wypożyczalnie z reguły oferują bezpłatne odwołanie rezerwacji do 24 godzin przed planowanym odbiorem auta, nie ryzykujemy utraty pieniędzy.

DROGI I JAZDA Główne drogi są dobrze utrzymane, bez dziur. Często można trafić na roboty drogowe, więc lepiej doliczać sobie trochę czasu do tego, co wskazuje Google Navigator. Przed pierwszą podróżą dużo się naczytałam o straszliwych mandatach za przekraczanie prędkości, więc początkowo skrupulatnie przestrzegałam limitów. Norwegowie jednak z reguły jeżdżą trochę szybciej, niż nakazują znaki drogowe. Trochę – 60 km zamiast 50, 90 zamiast 80. Oznacza to, że jeśli będziecie bardzo praworządni, nawet na niezbyt zatłoczonych szosach prędzej czy później wyhodujecie sobie ogonek. Jeśli mimo wszystko nie chcecie przyspieszyć, najlepiej zjedźcie w jakąś zatoczkę i przepuśćcie samochody za wami (wyprzedzanie na niezbyt szerokich drogach bywa problematyczne i kierowcy raczej się do niego nie palą).

Jeśli przylecimy do Norwegii w niedzielę, a już zwłaszcza 17 maja (święto konstytucji) na otwarte sklepy nie ma co liczyć, za to można podziwiać na ulicach Norwegów przebranych w stroje narodowe

ZAKUPY Warto pamiętać, że duże supermarkety są zamknięte w niedzielę, a w sobotę często zamykają się o 16, więc lepiej zrobić zakupy z wyprzedzeniem. Chociaż zdarzają się niewielkie sklepy spożywcze otwarte także w dni wolne od pracy. W wielu wiejskich sklepach można nabyć kawę z maszynki lub z termosu (niezbyt smaczną, ale z kafeiną, co dla zmęczonego kierowcy jest nie bez znaczenia) za cenę dużo niższą niż w kawiarni. Nie mówiąc już o tym, że w małych miejscowościach kawiarni po prostu nie będzie.

TOALETY Można za krzaczkiem, jeśli jesteśmy w odludnym miejscu, ale w Norwegii nie ma zwyczaju zaśmiecania terenu zużytymi chusteczkami czy papierem toaletowym. W każdym razie znalezienie toalet w odludnych miejscach nie jest zwykle trudne, chociaż często są płatne (karta kredytowa).

Płatna toaleta przy plaży na drodze do Henningsvaer (Lofoty)

O mojej podróży do Norwegii w 2026 roku można poczytać tutaj – Vesterålen i Senja 2026 – trasa i tutaj Vesterålen i Senja 2026

O (praktycznych) problemach z elektrycznym samochodem na wakacjach tutaj – Elektryczny Dongfeng Box A (Norwegia)

Zostaw odpowiedź

Zawsze uwielbiałam podróżować

i z wiekiem mi się pogorszyło. Być może dlatego, że dawno, dawno temu, kiedy byłam (niekoniecznie) piękną dwudziestoletnią, wyjazdy z komunistycznej Polski były imprezą skomplikowaną i często zbyt kosztowną jak na moją kieszeń. Robiłam sobie listę wymarzonych podróży: Knossos, Luksor, Quebec, Wyspy Galapagos, Rio de Janeiro… Część z nich już zrealizowałam, inne dopiero na mnie czekają. I co z tego, że tymczasem zostałam już starszą panią?

Tutaj też jestem!

Odkryj więcej z Podróże starszej pani

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej